Z Faustyną i Michałem pojechaliśmy w Bieszczady.
Taki lekki spacer po połoninach 😉
Był też maluch „hybryda” i kilka innych takich tam.
Na koniec Michał postanowił wpaść do wody, żeby nudno nie było wciągnął do niej też swoją żonę.
I wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
No i fajnie.

 

 

 

 

Share this story
Back to portfolio